piątek, 20 października 2017

To the bone.


Witam.
Często oglądamy filmy ale rzadko jest coś godnego polecenia. Fakt, że lubuję się w bardziej dramatycznych ekranizacjach widać po moich recenzjach. Komedia to komedia. Obejrzy się raz, drugi i potem już tak nie bawi. A filmy, które dają do myślenia pozostają w pamięci na dłużej. Warto obejrzeć je po raz kolejny. Uwielbiam wracać do dobrych filmów, ale wiadomo po pewnym czasie.
Dziś chcę wam opowiedzieć kilka słów o filmie ,,Aż do kości". Zapraszam!

Poznajemy 20-letnią Ellen. Po raz kolejny trafia na terapię związaną z anoreksją. Czy uda jej się przezwyciężyć swoją chorobę? Sami sprawdźcie i zobaczcie!
(Uwaga drastyczne zdjęcia!)

poniedziałek, 16 października 2017

Bujo october.

Witam moje słoneczka!
Jesień przyszła do nas w mik. Zarazem również październik. Wiecie, że prowadzę bujo. Czerwiec, lipiec, sierpień starałam sie idealnie. Wtedy prowadziłam w gładkim zeszycie. Potem zapragnęłam notesu w kropeczki. Niestety paczka się opóźniła i nie zrobiłam września. Dopiero październik. Jednak trochę przysnęłam. Nie miałam na niego takiej wizji jak na wrzesień. Ech, jesień to nie moja bajka. Zapraszam na małą fotorelacje bullet journala na październik.

sobota, 14 października 2017

Inglot haul.

Witam!
Od założenia mojej strony na facebooku poświęconej makijażom postanowiłam coś zmienić w swoim podejściu do malowania innych. To znaczy nie kierować się tylko ,,chodź pomaluję cię dla treningu". Trenuję cały czas. Kosmetyki również zużywam, czas i zdrowie. Tak zdrowie również. Niestety po malowaniu kilku osób pod rząd i bycie w ciągłym pół schyleniu wpływa koszmarnie na plecy... No ale zatrzymajmy się na samych kosmetykach. Z racji, że chcę swój kufer poszerzyć o produkty z lepszej półki. I małymi kroczkami dążyć do najlepszych kosmetyków muszę zacząć pobierać choć symboliczne kwoty za makijaż. Poprawka, zaczęłam już to robić. I tak wszystkie pieniądze sobie zachowałam, trochę dołożyłam i kupiłam kilka produktów, które były mi niezwykle potrzebne. Niestety jest to 1% całości. To czego mi brakuje mogłabym wymieniać bez końca. 

 Ale zacznijmy od podstaw czyli baza, podkład i korektor. Wybrałam je w najbardziej potrzebnym odcieniu. Mam kilka podkładów jaśniejszych i ciemniejszych będę mogła łatwo dopasować je do odcienia. Jednak to kropla w morzu. Odcień dla skóry która łapie słońce. Maluję osoby o ciemniejszej karnacji jak i bladej jak kartka... Niestety podkład z Inglota nie należy do najtańszych. I gdy stanęłam przed wyborem kilku podkładów lub kilku produktów, wybrałam kilka produktów. Dlaczego? Po pierwsze kosmetyki też mogę się przeterminować. Wiem, że wielu odcieni podkładu bym nie wykorzystała, a te produkty, który były mi bardziej potrzebne na pewno zużyję.
Korektor. Niestety jest to również tylko 1 kolor i w dodatku z przeznaczeniem pod oczy. Krycie ma średnie ale dobrze wpływa na delikatną skórę pod okiem. Do konturu twarzy nie nadaje się.
Baza. Czyli coś o czym również od dawna marzyłam. Zaczerwienienia? Nigdy więcej! Zielona baza świetnie koryguje zaczerwienienia spowodowane zarówno popękanymi naczynkami jak i zaczerwienionymi wypryskami.
Kolejny produkt to Duraline. Mam pomadę do brwi i niestety szybko zaschła. Bez kropli Duraline nie da się z niej nic wykrzesać. Dodatkowo jest to produkt wielofunkcyjny. Można go stosować np. jako klej dla pigmentu, idealne zastosowanie. Albo też jako baza aby podbić kolor cienia i stworzyć coś dużo mocniejszego.
Kupiłam również złoty eyeliner. Taką perełkę na torcie. O tym opowiem wam później, ponieważ jest to mój mały skarb i z przyjemnością wykonam z nim makijaż.
A dlaczego wybrałam produkty Inglota? Gdy spojrzymy okiem wizażysty jest to tania marka a dobra. Szczególnie dobra gdy się zaczyna i nie ma się kilku tysięcy na wkład w kosmetyki. A nie okłamujmy się, gdybym chciała stworzyć kufer idealny gdzie jeden podkład kosztuje blisko 200 zł to cała suma byłaby ogromna. Trzeba przecież kupić całą paletę podkładów. No albo bawić się z rozjaśniaczami. Bądź co bądź produktów idzie i tak sporo. Kolejnym argumentem jest, że na prawdę lubię ich produkty. Nie wszystkie, ale większość owszem. Przymierzam się teraz do ich pomadek. Nie mam jednak wizji na skomponowanie sobie jakiejś palety z ich pomadkami.

Tak więc jeśli macie coś godnego polecenia z Inglota to piszcie! Myślę tutaj raczej o pomadkach, pudrach... Cienie, pędzle, rzęsy nie przypadają mi z ich asortymentu. Podobają mi się ich palety jednak nie mam w co w nie włożyć. Ich cienie wydają mi się suche. Może takie akurat były produkty wystawowe ;) Póki co się nie skuszę.
Czekam na wasze perełki z tej marki! xoxo

niedziela, 8 października 2017

Autumn run.

Witam! Twoja forma wcale nie musi jesienią spadać wraz z liśćmi. Z końcem lata rozpoczyna się najlepsza dla biegaczy pora roku! Wykorzystaj ją optymalnie i dalej rób szybkie postępy, bez względu na to, od jak dawna trenujesz i jakie stawiasz sobie cele.
Moja kondycja przez wakacje nie była cudowna. Może wręcz się pogorszyła? Nie mam pojęcia. Chcę jednak zdobyć swój cel i biegać całą zimę. Nie jest to łatwe. Ale małymi kroczkami dam radę. Na sam początek chciałam w kilka zdań opisać jesienne bieganie. Czyli czym się różni niż to w lecie. I dlaczego warto to wykorzystać. 
Jesień to najlepsza pora dla biegania. Wciąż jest wystarczająco ciepło na szorty, a jednocześnie na tyle chłodno, aby nie zniechęcać się do zwiększania tempa. Dodatkowo właśnie minęło lato, podczas którego dużo trenowałeś i osiągnąłeś swój roczny szczyt formy. 

czwartek, 5 października 2017

Insta Fit Inspirations - Patrycja Rublewska

Jak miło oglądać takie instagram'y jak ten! Uzależnia. Piękne zdjęcia. Dopracowane w każdym calu. A do tego wartościowa treść. Od czasu do czasu lubię zainspirować się fit przepisami. Popatrzeć na te idealne warzywka. Od razu widać, że to coś musi być mega smaczne. Czasem zdjęcie mija się z życiem. I tylko na zdjęciu jest cudownie. Wiele razy się zawiodłam. Bo w rzeczywistości danie wyszło średnie w kierunku obrzydliwe. Przepisy Patrycji kilkukrotnie próbowałam i nie zawiodłam się. Stawia na prostotę ale z nutą fantazji. Serdecznie zapraszam!
Nie znalazłam zbyt wiele treści na temat jej osoby. Najwięcej jest tam po prostu motywacji.

poniedziałek, 2 października 2017

Offline.

Dzień dobry!
Czy nie tylko mnie męczy czytanie tych wywodów dlaczego kogoś nie ma w sieci? Najwidoczniej jest zajęty a internet to nie jest życie realne. I tak jest ze mną. Mam milion innych zajęć i na bloga nie mam czasu. Nie mam kiedy nacisnąć głupiego przycisku ,,publikuj komentarze".... Błąkam się myślami między rzadszym pisaniem a przerwą... Niestety bardzo długą. Wciąż biję się z każym z tych pomysłów. To trudny wybór. Gdybym wróciła za te pół roku? A kto wie czy nie dłużej... To zaczynałabym w sumie od początku o.o Ale z drugiej strony pisanie dennych postów z recenzją, która jest w dużej mierze dla samej mnie, nie satysfakcjonuje mnie. Sama nie wiem co jest gorsze. W dodatku mimo, że mam sporo zajęć to mam również sporo rzeczy do opowiedzenia. Tylko problem jest z przelaniem tego w wersję online. Jadę autobusem. Teoretycznie mogłabym coś wtedy pisać. Jednak w tym natłoku i ścisku jedyne na co mam ochotę to uchylenie okna i słuchawki w uszach.
A jak to jest z wami? Co robicie gdy wasz czas jest mega okrojony? Wolicie zrobić przerwę czy wybrać pisanie dla zabicia czasu? Jak dla mnie ani to ani to nie jest okej. Chyba wolę stworzyć coś raz na tydzień/miesiąc niż zostawiać tutaj ciszą... Czekam na wasze zdanie. To też pozwoli mi zdecydować co mam zrobić. xoxo

wtorek, 26 września 2017

Review #28: Banana Loose Powder, Wibo

Witam!
Puder czy też pudrowanie to jedna z ważniejszych części makijażu. Zwłaszcza tego pełnego. Bez dobrego pudru szczególnie przy cerze tłustej nasza twarz będzie od razu jedną wielką, świecącą bombką choinkową. Niestety niszczy to cudowny efekt makijażu. Jednak znaleźć dobry puder to nie jest najłatwiejsza sprawa. Po pierwsze wybrać produkt sypki czy w kamieniu. A następnie na czym zależy nam najbardziej, matowe wykończenie a może lekkie rozświetlenie i subtelniejszy efekt? A co z transparentnością?
Ja wymagam od mojego pudru aby nie nadawał dodatkowego koloru mojej cerze (transparentny) oraz aby dobrze zmatowił ale bez podkreślania suchych skórek. Czy udało się to bananowemu pudrowi z Wibo? Sami oceńcie. Zapraszam!

piątek, 22 września 2017

Summary of 2017.

Dzień dobry!
Ojej. Jak to lato szybko minęło. Nie mogę kompletnie zrozumieć jak to wszystko mogło mi tak przelecieć między palcami tak bezwładnie. Hehe. Duża dawka zajęć, pracy i czas mija. Niestety. Tak dla siebie bardziej chciałam dziś napisać o wspomnieniach odchodzącego lata. Mini fotorelacja. Zapraszam.




18 Eweliny...
Wesele z Piotrkiem i Weroniką...
Chrzciny Natana...
Udział w pokazie mody...
18 Leny...
18 Żanety...
Ślesin...
Prawo jazdy...
Założenie bullet journala....
18 Arka...
Zmiana koloru włosów....
Rozpoczęcie roku szkolnego....
Moja 18....
Zdania prawa jazdy....
Zakup lampy pierścieniowej....
Spotkania ze znajomymi....
Grill....
Zakup toaletki....
Rozwinięcie się w stronę makijażową....
Praca...



Chyba się nie leniłam. Muszę częściej robić sobie plany wakacyjne a potem takie podsumowania ;) A wy, co zrobiłyście kreatywnego we wakacje? Czekam na opowieści! xoxo

wtorek, 19 września 2017

Gossip Girl.

Witam!
Miałam napisać dziś o czymś kompletnie innym ale w ostatniej chwili odkryłam, że mój ukochany serial obchodzi dziś 10 rocznicę emisji pierwszego odcinka! Nie mogłam się powstrzymać i musiałam dziś o nim napisać! Zapewne większość z was zna ,,Plotkarę". Już od bardzo dawna jest to jeden z najpopularniejszych seriali. Zwłaszcza te 10 lat temu. Ja dopiero w tym roku się za niego zabrałam. Na początku nie wciągał mnie. Ale po obejrzeniu kilku odcinków zakochałam się!
Serdecznie zapraszam na recenzję. I na wasze komentarze, kto i dlaczego był waszym ulubieńcem!

piątek, 15 września 2017

My makeup page on facebook.


Witam.
Jak dobrze wiecie, moją niesamowitą pasją jest makijaż. Staram się rozwijać w tym kierunku jak tylko mogę. Z czasem zaczęłam malować również inne osoby. I tak od jednego celu do drugiego w końcu postanowiłam założyć stronę na facebook'u tak aby dotrzeć do większej ilości osób oraz móc wrzucać tam swoje dzieła.
Chciałam was zaprosić na moją nową stronę. Miło mi będzie jeśli obdarujecie mnie like'em. Będę wtedy wiedziała, że moja praca jest doceniana. Z czasem będzie pojawiać się coraz więcej postów. Póki co z racji dużej ilości zajęć, muszę powoli dysponować nowymi postami. W większości będą to po prostu zdjęcia metamorfoz/makijaży.
Tak więc jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam. KLIK
Dla zachęty mam kilka zdjęć :)

środa, 13 września 2017

Leuchtturm1917.


Dzień dobry!
Jak każdy bujo-cholik musiałam w końcu zamówić mój pierwszy Leuchtturm1917 w kropeczki. I tak od jednego notesu wyszłam w ciut większe zakupy. Zacznijmy od początku. Najważniejszym zakupem jest oczywiście Leuchtturm1917 silver w kropki. Jego przeznaczę tylko i wyłącznie na mój bullet journal. Zamówiłam również Leuchtturm1917 szmaragd w linię. Ten posłuży mi jako kalendarz na zapisy na makijaż na rok 2018. Więc na jego stworzenie mam jeszcze troszkę czasu. Na pewno zastosuję sobie w nim kilka rodzai zapisu tygodnia z dużą skalą godzinową w soboty. Do końca nie mam na to pomysłu, ale mam jeszcze kilka miesięcy na stworzenie dobrego projektu. Chciałam również zamówić go w kropki i bardziej pobawić się wizualizacjami, niestety taki model nie był dostępny. Linia też będzie dobra. Do tego zamówiłam dwie gumeczki na długopisy. Nie lubię gdy gubi się mój ulubiony długopis. 

poniedziałek, 11 września 2017

Tubes with cream.

Witam!
Jak wiecie nie dawno były moje 18 urodziny. Moja mama zdecydowała, że sama zrobi wszystkie wypieki. Jednym ze smakowitości były rurki z kremem. Rozeszły się w mik! Są na prawdę pyszne. I nadziane cudownym kremem. A nie typową śmietaną, dlatego też mogą stać dłużej po przygotowaniu. Mam nadzieję, że ktoś skusi się na ich stworzenie.
Do ich wykonania potrzebujemy formy do rurek. Kupimy je w większości sklepów z urządzeniami kuchennymi. 

czwartek, 7 września 2017

Review #27: Pirolam odżywka z ceramidami.

Witam!
Formaldehyd. Czyli składnik przez który wiele osób dostała mocnego uczulenia na odżywki do paznokci. Odżywka z ceramidami z Pirolam'u nie ma tego składniku. Możliwe, że dla wielu osób będzie to wybawieniem. Serdecznie zapraszam na recenzję!

poniedziałek, 4 września 2017

18-latka.

Witam!
Tak, w końcu Angelika dorosła. Dokładnie z 2 na 3 września miałam swoją piękną 18. A urodziny mam dokładnie 03.09. Nie mam zbyt wiele wam do powiedzenia. Hehe :D Trudno ująć te wspomnienia w dobre słowa. Było po prostu cudownie. Dziękuję za wszelkie życzenia, prezenty i przede wszystkim obecność. Każda z tych osób była niezastąpiona. 
O dziwo, dziękuję również osobom, które się nie pojawiły. Na prawdę pomogło mi to w skreśleniu ich :) Hehe... No cóż. Bardzo nie lubię jak ktoś mnie olewa, wystawia itd. I jestem bardzo o to mściwa. 
Co dalej. Starałam się dodać zdjęcia bez dokładnych twarzy moich gości. Może nie życzą sobie występu tutaj. Dlatego zdjęcia będą bardzo okrojone, tylko ze mną. 
Co do mojego wyglądu czy też stylizacji... Sukienka nie jest z konkretnej firmy. Zaś mój makijaż będzie na samym dole. Niestety mój Iphone 4 jest absolutnym dnem do robienia zdjęć makijażu i z tego powodu płaczę, że nie mam lepszych zdjęć owego make up'u. Był na prawdę boski. Mogłam zrobić zdjęcie aparatem, ale uwierzcie mi w tym pośpiechu to ja nawet trudno telefon miałam utrzymać ;D
Z całego wyglądu imprezy, oprawy muzycznej, sali, dań jestem bardzo zadowolona. Niesamowicie miło zaskoczył mnie tort. Panie wykonały świetną pracę. Zrobiły dokładnie to czego sobie zażyczyłam z pięknymi czerwonymi różami :)

sobota, 26 sierpnia 2017

20 strange facts about me.


-Podlewam swoje kwiatki w pokoju herbatą lub też kawą... Wciąż żyją.
-Mam fobię na punkcie dżdżownic. Okropnie się ich brzydzę.
-Gdy siedzę w aucie, na tyle, z lewej strony jest mi nie dobrze. Zaś z prawej strony nie mam żadnych dolegliwości.
-Słodkości jem tylko gdy mam fazę na słodkie. Mam dwie fazy: ochota na słodycze, brak ochoty na słodycze.
-Gdy byłam mała, siostra nazywała mnie Lisia. Od angeLISIA.

-Miałam taki okres w życiu, że dzień w dzień potrafiłam płakać. Ze szczęścia/śmiechu. Trwało to prawie 3 lata. Poprzez całe gimnazjum.
-Kocham wszystko planować.
-Nie potrafię wytrwać w związku.
-Gdy miałam 9 lat, po śmierci dziadka poprzez częste sny z jego udziałem zaczęłam wierzyć w duchy.
-Kiedyś podczas snu, wpadłam w dziurę pomiędzy łóżkiem, ścianą a kaloryferem.

-Potrafię się ,,wyłączyć" i nie kontaktować.
-Normalnie nie przeklinam. Robię to dopiero jak jestem pijana.
-Nie lubię i nie jem kartofli. 
-Zazwyczaj unikam aparatu jak ognia. Boję się, że źle wyjdę na zdjęciu. I zazwyczaj tak jest, ponieważ pod wpływem chwili zrobię coś głupiego.
-Jestem uzależniona od gum do żucia.

-Jestem człowiekiem renesansu: interesuję się wszystkim.
-Wciąż się odchudzam i wciąż tyję.
-Największe moje marzenie i zarazem cud jeśli się wydarzy to mój ślub.
-Nie lubię zakupów, zbyt mnie męczą.
-Gdy zaskoczy mnie spotkanie z kimś, w szoku potrafię olać tę osobę... Tak pod wpływem emocji xD

piątek, 25 sierpnia 2017

Second blog anniversary.

Witam moje kochane aniołki!
25 sierpnia 2015 roku powstał mój blog! Jak to szybko mija. To już druga rocznica. Jestem w szoku. Kiedyś marzyłam sobie o 3,4 a może 5 rocznicy. A tu już za rok może dwa to stare maszenie z młodości się spełni. 
Na początek chciałabym podziękować wam za wszystkie wyświetlenia, komentarze i obserwacje! Cieszę się, że na okrągłą rocznicę mam również okrągłe wyniki w liczbach. Kocham. A oto osiągnięcia:
Wyświetlenia: 111 928
Obserwatorzy: 504
Komentarze: 8500
Nie poprzestawajmy na samych osiągnięciach. Czas na cele.
Po pierwsze, systematyczność! To coś czego mi brakuje. Gdy patrzę na ilość postów miesięcznych czasem jest 5 a czasem 11. Duża rozbieżność. Również w różnicach dni publikacji. Tak więc to jest mój największy problem, który muszę naprawić.
Po drugie, jakoś i tematyka postów. Chcę częściej pisać kreatywne posty a nie "zapychacze". 
Po trzecie, chciałabym nawiązać współpracę z firmą, która wpłynęłaby pozytywnie na bloga. A nie jakieś chińskie ,,kliknij w link"... 
Po czwarte, poprawa jakości zdjęć. Muszę wyrównać poziom jakości. Czasem są zdjęcia, które zadowalają mnie w 100% a czasem są to tylko ,,zdjęcia", które muszą się pojawić a mogłyby być o niebo lepsze.
Dziękuję za docenienie mojej pracy!
xoxo

wtorek, 22 sierpnia 2017

Novaclear+. Atopis: Hydro control cream.

Witam!
Czytam wiele postów gdzie polecacie coś do mycia twarzy. Oczywiście czytam owe posty. Lecz zazwyczaj dochodzę do wniosku, że ten produkt mi nie pasuje. Czemu? Mam problematyczną cerę. To znaczy nie trądzikową ale bardzo mieszaną, której nie każdy produkt będzie pasował albo chociaż nie przeszkadzał.
W końcu znalazłam coś godnego polecenia. Idealne dla mojej cery. Jeśli również szukasz czegoś dla cery wrażliwe/mieszanej to serdecznie zapraszam. Myślę, że ten produkt przypadnie ci do gustu ;p

sobota, 19 sierpnia 2017

Opinia zamówienia w sklepie Sneakled.

Szukasz opinii o sklepie Sneakled? Świetnie. Tutaj znajdziesz moją szczerą i prawdopodobnie jedną z niewielu publicznych opinii. Zapraszam na krótką historię o tym jak owy sklep pięknie załatwił moje zamówienie, które miało być prezentem urodzinowym.

wtorek, 15 sierpnia 2017

Birthday letters. Perfect gift?

Hejka!
Tak, tak. Znów mnie nie było. Niestety mam ogromnie napięty grafik. Na dniach postaram się wam przedstawić mój typowy dzień w pracy. Jeśli jeszcze ktoś nie wie... Mieszkam na wsi i pracuje w gospodarstwie. I czasami mimo, że mam trochę wolnego wieczorem to nie jest to wystarczający czas na stworzenie czegoś kreatywnego na bloga. Czasami stworzenie jednego posta wymaga na prawdę wiele. Myślę, że większość dobrze o tym wie. 
Ostatnio moja przyjaciółka obchodziła 18 urodziny. Wraz z dwoma koleżankami przygotowałyśmy dla niej paczkę prezentów. Pojawiło się coś zarówno rzeczowego jak i śmiesznego. Chciałam jednak opisać coś bardzo kreatywnego i fajnego. Napisałyśmy dla niej 30 listów na różne okazje. Gdy będzie się czuć tak jak w opisie to otworzy owy list. Tematów szukałyśmy w internecie na angielskich stronach, np. otwórz gdy: czujesz się nie pewnie, chcesz zmienić coś w swoim życiu, nie wiesz co zjeść. 
A jak napisać taki list? Jak tylko chcecie. Można napisać typowy list a można wykonać to bardziej graficznie, śmiesznie. Ja poszłam absolutnie w stronę napisania typowego listu. Coś z mini poradą + mini historią. No tak mniej więcej można to opisać. Dla przykładu podam wam jeden lub dwa moje tematy. 
 To ten czas w miesiącu.
Nudności, wymioty, ból brzucha/głowy... Po prostu śmierć w oczach! I to wielkie hasło w głowie, OKRES. Akurat ja, przeżywam go bardzo dotkliwie... Więc zapewne w tym momencie czujesz się źle, ale pamiętaj ktoś ma gorzej. Hehe. Oj mnie też wkurza takie gadanie. Ktoś zawsze ma gorzej! Ale dlaczego ty nie możesz mieć lepiej? Oto kilka złotych rad jak przetrwać okres!
-Opatul się kocykiem i nie ruszaj noska poza niego!
-Jeansy? Nie! Dresy to twój nowy przyjaciel!
-Brzuszek pełny to brzuszek szczęśliwy.
-Noc bez plam! To noc w czerwonej pościeli.
-Może jakieś ziółko na rozluźnienie? Oczywiście, że mowa o Melisie.
-Umilacze czasu zawsze mile widziane. Dobry film i muzyka to podstawa.
-Termofor na brzusio i misio do przytulania też zgodnie polecamy.
-Rada lekarza; nospa niestety nie pomaga przy okresie. Rozluźnia ona tylko mięśnie płaskie... Ale tabletki przy złej sytuacji to jedyny ratunek. 

Kłócimy się i to twoja wina.
Ten moment gdy ,,kłócisz się ze swoim chłopakiem i nagle uświadamiasz sobie, że po prostu się przesłyszałaś". Na pewno widziałaś tego mema. To jest takie prawdziwe... Bynajmniej dla mnie. Czasem mam mega wysoką dumę i za nic w świecie nie przeproszę bo po prostu ,,bo nie, przegrałbym". Z trudem to mówię, ale to błąd. Czasem lepiej uchylić czoło i pokazać tą swoją delikatniejszą stronę. Gdy to drobnostka to nie ma problemu, ale gdy zaczynasz ze swoim partnerem/ką do kłótni na siebie krzyczeć zaczyna tworzyć się problem. Zalecane jest podejście na zimno... Ale przecież tak nie można! Sama o tym wiesz. Trudno jest czasem utrzymać swoje emocje na uwięzi. Mój sposób na kłótnię? Wyjdź z domu na cały dzień. Przyjdź wieczorem i wręcz list z wytłumaczeniem wszystkiego. Napisz go spokojnie i z rozwagę. Przeczytaj każde zdanie milion razy! Bo może za 999 999 razem się okaże, że tam jednak jest zły podtekst... Listy są bardzo zapomniane. Niestety. Podaruj go osobie, którą chcesz przeprosić za swoje błędy. Pokarz, że poświęciłaś jej/jemu tę godzinę, dwie, trzy aby przelać na kartkę swoje uczucia. Na pewno to doceni!
Takie listy nic nie kosztują a na pewno bardzo spodobają się solenizantce/solenizantowi. Pamiętaj tylko aby pisać od serca i trzymać się choć troszkę ortografii ;p

A wy co myślicie o takim prezencie? Czekam na waszą opinię a także na wasze pomysły na kreatywne prezenty urodzinowe! xoxo

wtorek, 8 sierpnia 2017

Review #25: Dark chocolate Lovely


Hejka!
Czy ktoś z was nie kocha czekolady? Chyba trudno będzie znaleźć taką osobę. Dlatego też wiele osób kusi się na bronzery, paletki w kształcie słodkości. Są mega słodkie. Kultowym produktem tego typu jest bronzer z bourjois. Nie dość, że ma piękny odcień to podobno pachnie prawdziwą czekoladą! Lovely wypuściło niedawno na rynek produkt mocno zainspirowany bourjois. Do kopii trochę mu brakuję poprzez opakowanie. Można powiedzieć, że jest zamiennikiem. 

,,Czekoladowy, matowy puder brązujący do twarzy i ciała z ekstraktem z nasion kakao. Zapewnia efekt naturalnej opalenizny. Pielęgnuje skórę twarzy i maskuje niedoskonałości. Bardzo drobno zmikronizowane pigmenty gwarantują komfortową i równomierną aplikację. Formuła zawiera Nanocacao o działaniu głęboko relaksującym, które w połączeniu z przyjemnym czekoladowym zapachem sprawia, że stosowanie tego pudru jest czystą przyjemnością."
Zgodność z opinią producenta. 
Co nie zgadza się z opisem? Po pierwsze maskowanie niedoskonałości... Co to ma być? Bronzer czy korektor? Bronzer takich predyspozycji nie ma. Owszem produkt ma lekko czekoladowy zapach. Jednak czuć go słabo. Reszta opisu się zgadza. Czekoladowy puder matujący. Zapewnia efekt opalenizny. 4/5

Opakowanie.
Coś nowego. Nie ma produktu podobnego do tego. Design na plus. Opakowania trwałe. Nie powinno szybko ulec zniszczeniu. 5/5



Spełnianie głównego zastosowania. Można ładnie opalić nim twarz. Trzeba jednak uważać. Jak dla mnie jest produktem tego typu, że można sobie nim łatwo zrobić plamy. Może gdyby odcień był jaśniejszy... 4/5

Trwałość i zachowanie na skórze. Opali cerę ale nie wykonturuje jej. Dlatego ja stosuje ten bronzer jako dodatek do konturowania. A nie jako jego bazę. Dodaje go jako tą nutkę koloru na twarzy aby nie wyglądać tak chłodno. Dosyć dobrze się trzyma. Mam jednak lepsze produkty. Również poprzez fakt możliwości przesadzenia z nim. 3/5



Dostępność. Rossman, sklepy kosmetyczne z szafami lovely. Sklepy internetowe. Dostęp jak najbardziej na plus. 5/5

Cena i wydajność. Cena to 24 zł. Czyli nie jest to wygórowany produkt. Wydajny jest również w pozytywny sposób. Widać zużycie ale nie tak drastyczne. 5/5

Podliczając uzyskał on 26/30 punktów. Nie łączy się to z moimi odczuciami. Dałabym mu raczej 20. Wiadomo wszystko zależy od predyspozycji. Jednak gdy nie mamy doświadczenia to ten produkt nie jest absolutnie dla nas. Ja też rzadko po niego sięgam.
Muszę jednak powiedzieć kilka nie miłych słów na temat Rossmanna. Kupowałam ten produkt na przecenie. Prosiłam Panią o produkt jasny, powiedziała mi, że jest tylko ten odcień. W domu okazało się, że nie prawda. Poszłam odmienić a Pani jeszcze z jakimiś problemami odpowiedziała mi, że produkt z przecen i nie wolno odmienić. -.- Brak zrozumienia. Nie użyty... Kupiony dzień wcześniej i chciałam zamienić tylko odcień o.o A przeceny nadal trwały... Następnym razem chyba nie wyjdę ze sklepu póki nie obejrzę jego 100% zgodności z tym co znalazłam w internecie. Nie kłóciłam się bo produkt nie kosztował wiele. Chciałam jednak kupić coś jaśniejszego a nie taką wściekłą cegłę xD Haha.
A jakie jest wasze zdanie ? Piszcie. xoxo♥

czwartek, 3 sierpnia 2017

Fitatu.

Witam! 
Przy trzymaniu konkretnej diety lub też przy kontroli własnych posiłków przyda nam się aplikacja. Można sprawdzać swoje posiłki ręcznie, w notesie. Ale jest to o wiele trudniejsze aby mieć przy sobie non stop notes i długopis. A przecież aplikacje, a raczej telefon mamy zawsze przy sobie. W dodatku działa ona bez internetu. Tak więc nie potrzebujemy non stop bycia online. Serdecznie zapraszam do poznania Fitatu!

sobota, 29 lipca 2017

Makeup/nails haul!

Serdecznie witam, moich czytelników!
Jak już wiecie, nie lubię pisać/tworzyć hauli. Jest to dla mnie typowym chwaleniem się co się kupiło. Jeszcze w sferze blogowej nie jest to tak nasycone. Ale na youtube gdy oglądam jakiegoś haula i widzę, że dziewczyna kupiła tyle co ja przez cały rok to zaczynam się zastanawiać skąd ona ma tyle kasy o.o I czy faktycznie oglądam kogoś tak bardzo rozrzutnego. 


No ale od czasu do czasu ja również zrobię większe zakupy. Większe ilościowo. Cenowo zawsze mieszczę się w podobnej sumie. Pomyślałam, że może kogoś zainteresuje co tam mogłam kupić makijażowego. Moje koleżanki czasem mi mówią, że mam tego bardzo dużo i chyba nic mi nie potrzeba, ale wcale tak nie jest. Czym więcej się tym bawisz tym więcej jest potrzeb. 
Tym razem poszłam troszkę bardziej w paznokcie i rzęsy. Nieubłaganie zbliża się moja 18 i musiałam zakupić sobie nowe rzęsy. Zastanawiam się również nad makijażem... Mimo wszystko myślę, że postawię na coś mocnego. Mam nadzieję, że uda mi się go dobrze sfotografować aby wam go pokazać.

środa, 26 lipca 2017

Perfect line.

Dzień dobry!
Jako, że rok 2017 to rok mojej 18 i moich koleżanek. Bardzo często mam jakieś imprezy. Co z tym idzie moje włosy są wystawione na częste czesanie. Ale nie tylko one. Ostatnio udało mi się zrobić moją idealną kreskę! Niby nic dużego, ale każda osoba, która próbowała ją zrobić zna ten ból. Same kreski maluję od bardzo, bardzo dawna. Fakt, że w końcu znalazłam to coś idealnie nagrodził moje starania. Próbowałam ją sfotografować. Niestety fotografowanie makijażu to dla mnie wciąż magia. Muszę chyba wybrać się na jakiś kurs z tego zagadnienia ;) 
Zawsze ową "jaskółkę" robiłam bardzo krótką. Przy doklejonych rzęsach wyciągnęłam ją mocniej. Dodałam zamachu w dół oraz opływowego kształtu... Tak, opis bardzo instruktażowy xD Hehe. Po prostu jestem zachwycona. 


A co dalej? Zrobienie idealnej kreski sobie to pikuś. Zrobienie jej komuś to już kunszt. Każdy posiada inną powiekę. I nauczyć się ich wszystkich to już prawdziwy talent. Mam nadzieję, że kiedyś dojdę do takiej wprawy. Póki co poszukuję króliczków doświadczalnych. Na dniach wykorzystam moje koleżanki. Każda praktyka jest cenna.
Mam nadzieję, że już niedługo zobaczycie, nie tylko samą kreskę a cały makijaż.
xoxo

niedziela, 23 lipca 2017

Insta Fit Inspirations - Monika Bodalska

Dzień dobry!
Przychodzi taki moment w życiu, że pojawiają się młodsi i lepsi od nas. Dopóki ich nie ma, uważamy, że to my rządzimy. Ale potem gdy pojawi się młodszy i lepszy pokazuje, że gdzieś się obijamy. Może nie doświadczyłam tego bardzo, ale czytając, że Monika jest tylko rok starsza ode mnie, byłam w szoku. Na prawdę mi zaimponowała. Można by sobie pomyśleć, że szkoła przeszkadza w tworzeniu wymarzonej figury oraz spełnianiu marzeń, ale tak wcale nie jest!
Zapraszam na krótki tekst o Monice!

Monika Bodalska skończyła dopiero 19 lat, a już znajduje się w czołówce topowych polskich zawodniczek. Szturmem zdobywa kolejne trofea i pozostawia swoje rywalki daleko w tyle. Na swoim koncie ma m.in. takie tytuły jak: 2 miejsce - Debiuty Bikini Fitness 2016, 3 miejsce - Mistrzostwa Polski Seniorów 2016, 1 miejsce w swojej kategorii i open - Mistrzostwa Polski Juniorów 2016. 
Jej trenerem jest Akop Szostak, który zajmuje się treningiem i dietetyką wielu młodych sportsmenek. Monika na co dzień, jak do tej pory, chodziła do liceum i żyła jak przeciętna dziewczyna. Oczywiście nie licząc jej pasji. Pochłonęła ją bezgranicznie. Monika wciąż stara się nad udoskonaleniem swojego ciała. Na początku było to nabrania kształtów, a teraz jest już bardziej zaangażowana w bikini fitness.

facebook • instagram • snapchat: Mainkaish • youtube