niedziela, 28 maja 2017

Ulica Piotrkowska.

Witam na moim blogu!
Byłam w Krakowie, Warszawie, Gdyni, Sopocie, Gdańsku, Toruniu, Poznaniu... I mieszkając zaledwie 30 km w linii prostej od Łodzi nigdy do tej pory nie byłam na Piotrkowskiej.
Myślę, że zanudzanie historią tego miejsca was nie zaciekawi, ale zdjęcia tak. A wtedy zainteresowane osoby będą szukać dalej informacji.
Co mogę wam w skrócie powiedzieć... Sama ulica jest bardzo długa. Jednak tylko jej część jest typowym deptakiem. I tutaj też jest mały haczyk. Deptak jest  na chodniku a nie na całej drodze. Wiem, że wiele osób wolałoby aby droga była zamknięta i w sumie się z nimi zgadzam. Tak jak jest to np. w Zakopanem na Krupówkach, wjeżdża tylko zaopatrzenie. Tutaj trzeba było się jednak pilnować, że jest to droga a nie pas dla pieszych. 
Sama architektura zachwyca. Można odnaleźć coś dla siebie. Ponieważ style są dosyć zrównoważone. Oczywiście po drodze mijamy kawiarenki, małe sklepiki, biblioteki i inne ciekawe miejsca.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć. To one wyrażają najwięcej.



















9 komentarzy:

  1. Bardzo klimatyczna ta uliczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam tam i w sumie nie wiedziałam o jej istnieniu. W sumie to dla mnie ulica jak każda inna :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Niejednokrotnie chciała się tam wybrać, ale zawsze coś przeszkadzało (szkoda!). Szkoda też, że Piotrkowska jest mi znana jedynie ze zdjęć. Na pewno tam pojadę. Rewelacja i zachwyt :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale klimatyczna uliczka, piękne zdjęcia :)
    Nie słyszałam nigdy o niej , ale te ściany ze szkła robią ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zobaczyłaby, gdybym miała możliwość. Karczmę na pewno w pierwszej kolejności ;)
    Pozdrawiam
    www.dobrastronamedalu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wygląda ta uliczka :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba przyznać, że lustra na elewacji robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te lustra wyglądają cudownie! Z chęcią bym się tam wybrała :)

    OdpowiedzUsuń